Pomiędzy upałem a mgłą – Przełajowy Jantar 2014

Drugi bieg Pucharu Bałtyku dobiegł końca, a Jantar po raz pierwszy ukazał się na biegowej mapie Polski. Ta mała, typowo turystyczna wieś posiada idealne warunki do organizowania imprez sportowych, a położenie tej miejscowości na pograniczu Mierzei Wiślanej i Żuław Wiślanych mówi samo za siebie.



Kiedy synoptycy zapowiadają deszcz, przyjęło się, że należy spodziewać się opadów, chyba że jedzie się do gminy Stegna, tam jest inaczej. Zdaje się, że organizatorzy zadali sobie dodatkowy trud i zamówili słońce z lekkim wietrzykiem, ale nie przewidzieli, że impreza przedłuży się o kwadrans. Bowiem w ostatnich kilku minutach, przy ostatnich dekoracjach gęsta i nieprzenikliwa mgła nagle otoczyła zebranych, a powietrze znacząco się ochłodziło. Było to jednak już praktycznie po zawodach, więc generalnie na pogodę narzekać nie można.


Organizatorzy przygotowali dwa przełajowe dystanse, główny – 10,5 km i dodatkowy 3 km. Zawodnicy na krótszej trasie wystartowali w pierwszej kolejności, 1,5 h przed właściwym biegiem. Na tym odcinku rywalizowali ze sobą głównie uczniowie okolicznych szkół gimnazjalnych, wprawdzie najmłodszy zawodnik miał pięć lat, ale nie zabrakło też osób, które już jakiś czas temu zakończyły swoją szkolną przygodę. Obie trasy rozpoczynały się na plaży, prowadziły przez las i kończyły się biegiem wzdłuż morza. Dłuższa z nich, w zasadzie była rozwinięciem krótszej. Przez pierwsze 1000 m zawodnicy biegli po betonowych płytach ułożonych w lesie, następnie po klasycznym leśnym podłożu i na końcu po piasku, ten odcinek rozpoczynał się dość uciążliwym i sypkim podbiegiem. Na trasie znalazło się kilka wzniesień, które jak zawsze dały się uczestnikom we znaki. Dłuższa trasa zawierała dwie krótkie, wewnętrzne pętle. Na szczęście organizatorzy pomyśleli o dodatkowych osobach znajdujących się na trasie i wskazujących dalszą drogę, tak więc nie mogło być możliwości zgubienia się. W tym przedsięwzięciu bardzo pomocni okazali się lokalni strażacy, którzy zdawali się być zadowoleni, mogąc oderwać się od codziennych zajęć.


Jantarska plaża jest o tyle wyjątkowa, że jest szeroka i widać na niej ślady niedawnych sztormów. Leżą tam liczne wypłukane przez Bałtyk patyki i niezliczone ilości niepołamanych muszelek. Na pierwszy rzut oka sprawia to wrażenie nieuporządkowania, ale po chwili zauważa się, że w tym chaosie jest harmonia, która tylko dodaje uroku temu miejscu. Właśnie na plaży ulokowana była meta (start również) i tam odbyła się dekoracja. Każdy kto dobiegł do tego punktu otrzymywał pamiątkowy, złoto błyszczący się medal, wodę i drożdżówkę. Najlepsi w swoich kategoriach zdobyli dodatkowe medale, odpowiednie względem zajętego miejsca (brąz, srebro lub złoto), i puchary. Zwycięzcy kategorii OPEN mogli jeszcze cieszyć się z bonów finansowych do wykorzystania w sklepie Brubeck.

Standardowo dostępne  były toalety, przebieralnie i przechowalnia bagażu.


Całej imprezie patronowały: Wójt Gminy Stegna – pani Jolanta Kwiatkowska i Sołtys Sołectwa Jantar – pani Bogumiła Siwa, obie wręczały nagrody i to dzięki nim 31 maja łącznie wystartowało ponad 160 osób. Sport pełni bardzo ważną rolę w życiu mieszkańców gminy Stegna i jest doskonałą okazją do promocji. Panie wzięły więc sprawy w swoje ręce i mówią, że w Jantarze na biegach zobaczymy się za rok.


Tymczasem zapraszamy na kolejną imprezę z cyklu Pucharu Bałtyku do Słupska na 6 września. Do zobaczenia!

AS