Witamy na upalnych Kaszubach! - Puchar Bałtyku w Żukowie

W dzień właśnie tych zawodów lato zdecydowało się pokazać swoje prawdziwe oblicze, słońce silnie prażyło, a uczestnicy mieli okazję zakosztować uroku Kaszub w towarzystwie Zgryfusa – lokalnego gryfa i dmuchanych figur „baby i dziada” (jak to żartobliwie ujął Szymon Jachimek), czyli Kaszuba i Kaszubki w ludowych strojach.

Nordic Walking

Mówiąc o tej imprezie trzeba koniecznie zwrócić uwagę na to, że była ona całkowicie darmowa, jednakże brak wpisowego nie wpłynął zupełnie na jakość zawodów. Sama Gmina solidnie wsparła budżet, dzięki czemu (i dzięki Europejskiemu Funduszowi Rolnemu) organizatorzy zapewnili wyjątkową oprawę spikerską. Puchar Bałtyku w Żukowie poprowadzili bowiem Szymon Jachimek i Wojciech Tremiszewski z kabaretu Limo. Panowie po raz pierwszy mieli styczność z tego typu imprezą, niemniej jednak stanęli na wysokości powierzonego im zadania i opowiadali o kijach i zawodnikach w sposób wywołujący szeroki uśmiech na twarzy. Kabareciarze sami zdawali się być wyjątkową atrakcją, gdyż od początku skupiali na sobie uwagę uczestników i rozdawali liczne autografy.

Kabaret Limo

W Żukowie niewątpliwie było trochę inaczej niż w innych miejscowościach, oprócz wymienionych już prowadzących, zdarzali się też wyjątkowi kibice, np. przez większość czasu dało się dostrzec dziewczynę siedzącą wysoko na drzewie, która czytała książkę i zerkała na przebieg zmagań. W Parku Jeziorko (tam był start i meta) można było również podziwiać wakeboardzistów skaczących i wykonujących przeróżne akrobacje na pobliskim jeziorze ze specjalnym wyciągiem.

Trasa Nordic Walking w Żukowie

Trasa prowadziła polnymi drogami i była wyznaczona w tak sprytny sposób, aby osoby idące na 10 km nie musiały przekraczać dwukrotnie linii mety, ich pętla kończyła się po prostu w innym miejscu. Przez większość drogi zawodnicy chodzili po twardym podłożu, jednak twardym w kategorii miękkich, nie był to bowiem ani asfalt, ani beton (ten pojawił się tylko na kilkudziesięciu metrach). Najwięcej kłopotu nie sprawiło jednak wzniesienie pomiędzy pierwszym i drugim kilometrem, ale upał, który dawał się we znaki szczególnie na osłoniętym od wiatru polu. Okazało się też, że w taką pogodę stanowiska z wodą powinny być gęsto ustawione na trasie, tu znalazły się tylko dwa, jedno na mecie i jedno w połowie dłuższej trasy. Po zmaganiach dla każdego przygotowano żurek i bułkę, które serwowali elegancko ubrani (w sukienki wieczorowe, bądź koszule i muszki) kelnerzy/kelnerki.

Żukowo aktywne

W Żukowie spodziewano się 200 zawodników, tyle też przygotowano medali. Frekwencja jednak znacznie zaskoczyła organizatorów (pozytywnie oczywiście), okazało się, że wystartowało prawie 300 osób, dlatego też okolicznościowe medale stały się „medalami pocieszenia” dla tych, którzy nie zmieścili się na podium. W zasadzie nie było kogo pocieszać, każdy był zadowolony z samego faktu przejścia trasy. Zawodników też należy pochwalić, gdyż sędziowie w Żukowie mogli spokojnie kąpać się w słońcu i sączyć drinki z palemką. Było bardzo mało upomnień i dodatkowo prezentowano wysoką technikę chodu.

Żukowo Park Jeziorko

Najlepsi w swoich kategoriach wiekowych i kategoriach OPEN otrzymali prezent od Stowarzyszenia Turystyczne Kaszuby (to oni wyznaczyli ponad 200 km tras nordicowych) w postaci chust z kaszubskim, kwiecistym wzorem.

Niewątpliwie w Żukowie odbywają się zawody na poziomie, to nie pierwsza impreza nordic walking w tym miejscu, wiadomo już też, że nie ostatnia. Czekamy na kolejne atrakcje za rok, tymczasem zapraszamy na kolejny etap Pucharu Bałtyku do Białogóry 19 lipca. Do zobaczenia!

Żukowo