W słońcu rozruszaliśmy się na łebskiej rozgrzewce przed Pucharem Bałtyku


Ostatnio za oknami zmienna pogoda, jeszcze dzień przed wydmową rozgrzewką przenikliwy wiatr w połączeniu z deszczem dawał się łebianom we znaki. Organizatorzy w Łebie jednak wiedzieli na kiedy zaplonować swoją imprezę i wybrali sobotę, podczas której nieustannie świeciło słońce i w powietrzu czuć było wiosnę. To właśnie 28 marca odbyły się 4 Plażowe Mistrzostwa Nordic Walking i 2 Bieg Przełajowy o Palmę Pierwszeństwa, które zapowiedziały zbliżający się Puchar Bałtyku.


Całą imprezę poprzedziła dwuetapowa rozgrzewka, składająca się z kilkunastu minut zumby, zaskakująco sprawdzającej się przed nordiciem, i kilkunastu minut rozruszania się pod okiem instruktorów NW. Plan dnia był tak rozłożony, aby zarówno kijkarze jak i biegacze nie wchodzili sobie w drogę i nie przeszkadzali sobie na trasie. Biegi bowiem rozpoczęły się dopiero po zakończeniu nordicu, w tym czasie kijkarze jedli obiad (dla każdego przygotowano pełny dwudaniowy posiłek w systemie stołu szwedzkiego). Następnie odbyła się dekoracja NW, biegacze zjedli i była druga dekoracja. Zdrowotel – główny organizator – zastosował w tym wypadku pewny i sprawdzony przez siebie model. Sprawdzona była również trasa, którą większość uczestników mogła rozpoznać z poprzednich imprez odbywających się w Łebie.


Zawodnicy rozpoczynali od przejścia przez wydmę, by po pustej i szerokiej plaży udać się w stronę lasu, który widowiskowo rozpościera się wzdłuż Mierzei Sarbskiej. Piasek po ostatnich zimno-mokrych dniach był ubity, w związku z czym plaża nie stanowiła dodatkowego wyzwania, najtrudniejsze zdawało się być podejście pod wydmę, gdzie nogi dość głęboko się zapadały. Dawało się to we znaki zwłaszcza biegaczom i kijkarzom idącym na 10 km, gdyż ci robili dwa okrążenia i dwa razy musieli pokonać wzniesienie. Po za tym podłoże było płaskie i z wyjątkiem 50 m w całości przełajowe, bez żadnej kostki brukowej czy asfaltu.



W tym roku zmienił się regulamin Pucharu Bałtyku, a co za tym idzie i Plażowych Mistrzostw. Główna różnica jest taka, że dystanse zostały podzielone na rekreacyjny i profesjonalny (nie krótszy i dłuższy jak wcześniej), przy czym na profesjonalnym sprawdza się, czy kije są odpowiednie (głownie chodzi o to czy nie są kijami trekkingowymi) i zwraca się większą uwagę na technikę. Te zasady przyjęły się bezproblemowo i tylko kilka osób było zdziwionych, że tyle czasu chodziło na złym sprzęcie. Okazuje się, że obostrzenia mogą mieć też wartość edukacyjną. Co ciekawe, dystans rekreacyjny nie oznaczał wcale leżenia na kocyku i opalania się w wiosennym słońcu, gdyż rywalizacja była zacięta, co najlepiej pokazał najszybszy nordicowiec „rekreacyjny” – Krzysztof Człapski – który pokonał 5 km w czasie 31 min i 18 s. Z pań najszybsza okazała się Adrianna Tofil z czasem 36 min i 15 s. Dystans profesjonalny za to zawojowali Adrian Tofil (1:05:53) i Magdalena Rożyk (1:11:08).


wyniki - kliknij
Jeszcze przed dekoracją odbyła się ceremonia wręczenia Zdrowotelowi Łeba certyfikatu licencjonowanego ośrodka szkoleniowego Polskiego Stowarzyszenia Nordic Walking przez Paulinę Rutę – prezesa PSNW.



Wszyscy zawodnicy otrzymali wyjątkowe, szczegółowo wykonane, odlewane medale ze wzorem świątecznym, a najlepsi, oprócz pucharów, jeszcze palmy wielkanocne. Największa, „palma pierwszeństwa” przysługiwała stojącym na szczycie. Po dekoracji odbyło się jeszcze losowanie nagród, w którym do wygrania były chusty Buffa, zestawy herbat Kawonu, gadżety łebskie, książki, vouchery do wykorzystania na dowolną usługę w Zdrowotelu i wiele innych.

W sobotę wystartowało 201 osób, panowała pozytywna atmosfera i wszystko przebiegało zgodnie z planem. Krótko można powiedzieć, że była to bardzo dobra i dopieszczona impreza. Oby więcej takich.

fotorelacja - kliknij