Ostatniego dnia maja biegalismy w Kobylnicy

Zawodnicy tym razem mieli do pokonania 7 kilometrów równej trasy, na której dało się wykręcić bardzo dobre czasy. Trasa prowadziła od boiska w Kobylnicy w stronę lasu, gdzie robiło się pętelkę i wracało do punktu początkowego. Impreza była kameralna i wpisywała się w lokalny dzień sportu


Inicjatywa zorganizowania jednego z etapów Pucharu Bałtyku w Kobylnicy zrodziła się stosunkowo późno, początkowo Puchar miał składać się z trzech imprez, stąd też w klasyfikacji generalnej liczą się tyko trzy najlepsze starty. Niemniej jednak te dodatkowe biegi w Kobylnicy okazały się być trafnym i interesującym wydarzeniem. Zawodnicy oczywiście otrzymali tam pamiątkowe medale, najlepsi puchary, a zwycięzcy w OPEN również bony do Brubecka. Na mecie czekały także drożdżówki, a po wszystkim odbyła się loteria fantowa wzbogacona o sportowe nagrody ufundowane przez gminę.



Dzień wcześniej odbył się drugi etap Pucharu w Jantarze, w związku z czym część sportowców miała mało czasu na zregenerowanie sił. Nie przeszkodziło to jednak np. Hannie Muerau-Nowickiej czy Andrzejowi Cechmannowi stawać na podium w obydwu miejscowościach. Kobylnicka trasa, w porównaniu do jantarowej, była dużo mniej wymagająca, dzięki czemu nie było problemu ze startami na obydwu imprezach.

Najlepsi na tym etapie Pucharu Bałtyku byli:
Dariusz Guzowski (23:07), Aleksander Burzyński (24:24) i Marcin Sieciński (25:04).
Hanna Muerau-Nowicka (29:42), Aleksandra Borusińska (30:39) i Iwona Kosicka (30:50).

pełne wyniki 7 km - kliknij