Piąty etap Pucharu w Żukowie

W ostatni weekend czerwca w Żukowie wystartowało aż 225 osób. Tutaj poziom organizacji i atrakcje sprawiły, że naprawdę warto było przyjechać.

Puchar Bałtyku w tym roku ustanowił pewien poziom, który utrzymywany jest na poszczególnych imprezach. Standardowo zatem już przewidziano odlewane medale, puchary, nagrody w OPEN, losowanie bonów do Brubecka i dwa dystanse – ok. 5 km i ok. 10 km. Żukowska impreza była już kolejną z cyklu, warto tu zatem wspomnieć o tym, co ją wyróżniało na tle poprzednich.

Po pierwsze, może nie jest to najważniejsze, ale na pewno wywołało wiele pozytywnych emocji, w Żukowie częstowano na trasie i mecie kaszubskimi truskawkami. Ta odmiana truskawek jest zastrzeżona tylko dla regionu Kaszub i charakteryzuje się bardziej intensywnym smakiem i aromatem, co z przyjemnością docenili wszyscy kijkarze. Dodatkowo kilka kobiałek przeznaczonych było do rozlosowania wśród uczestników, dzięki czemu część osób wyjechała do domu ze słodkim zapasem.


Kolejnym wyróżnikiem była trasa, którą tym razem podzielono na pętle około 2,5 km, zatem ci, którzy wybrali dystans krótszy robili dwa okrążenia, a ci z dystansu profesjonalnego cztery. Ponadto wyznaczony szlak był bardzo różnorodny – zawodnicy zarówno maszerowali wśród lasów, jak i pól, przy czym już po kilkuset metrach pojawiał się najtrudniejszy fragment – dość długie i wymagające wzniesienie, które pokonywane kilkukrotnie na pewno ubarwiało rywalizację.

Partnerem tych konkretnych zawodów była Fundacja na Rzecz Odzysku Aluminiowych Puszek po Napojach Recal, która zaopatrzyła uczestników w napoje izotoniczne w limitowanej serii TAFISA 2015, które dodały trochę sił potrzebnych do wejścia na wzniesienie.


Zawodnicy po raz kolejny pokazali rywalizację na wysokim poziomie. W Pucharze już jakiś czas temu wyklarowało się grono osób, które w ścisłej czołówce walczą o najlepsze miejsca. Co ważne, tym razem na dystansie profesjonalnym było zdecydowanie mniej ostrzeżeń.

Na dłuższym dystansie wśród kobiet tryumfowała Adrianna Lipko (1:08:17), która przy każdym okrążeniu stopniowo zwiększała odstęp od rywalek. Druga na mecie pojawiła się Joanna Stopa (1:08:55), a zaraz za nią Marta Szpilman (1:10:24). Wśród panów najlepszy okazał się niezmiennie Olgierd Depka Prądzyński (1:02:08), mimo że po pierwszym okrążeniu na prowadzeniu znajdował się Piotr Rogalski (1:03:02), który ostatecznie nie był w stanie wytrzymać tempa i dotarł na metę drugi. Finałową trójkę zamknął Marcin Żywicki (1:04:26), ten zawodnik od początku maszerował bardzo równo, charakterystycznie daleko i naprzemiennie wyprowadzając ręce za biodra.

Na dystansie krótszym z pań najlepsza była Joanna Labuda (33:49), zaraz za nią na mecie pojawiła się Paulina Kowal (34:42), a trzecia pokonała ok. 5 km Ania Makaruk (34:47). W kategorii mężczyzn niezmiennie niepokonany pozostał Piotr Brzozowski (30:40), za nim był Patryk Kuśmierek (31:09) i Remigiusz Dziadek (31:35).


Puchar Bałtyku to największy w Polsce cykl imprez nordicowych, w którego skład wchodzi 11 przełajowych imprez nordic walking wspieranych przez Polski Komitet Olimpijski i twórcę nordic walking – Marko Kantanevę. Na każdych zawodach na uczestników czeka dystans około 5 i 10 kilometrów po malowniczych terenach pomorskich miejscowości. Już 19 lipca odbędzie się szósty etap Pucharu w Białogórze, gdzie serdecznie wszystkich zapraszamy.