Nowa trasa i bardzo dobra impreza - Łężyce 2016


W sobotę w Łężycach odbył się piąty etap Pucharu Bałtyku, oficjalnie przekroczyliśmy zatem półmetek całego cyklu. Jak było w przyjaznych kijkarzom Łężycach? Bardzo ładnie, wymagająco i z rozmachem. Oprócz samych zawodów odbywał się tam również festyn rodzinny, dzięki czemu dzieci korzystały z animacji i dmuchańców, a dorośli mieli okazję wygrać różne nagrody i skorzystać z otwartego bufetu.

Nieuniknione jest tu porównanie do zeszłorocznej edycji – trzeb przyznać, ze tym razem było lepiej pod kilkoma względami. Miasteczko zawodów zajmowało całe boisko sportowe w Łężycach, na środku zorganizowano długą i szeroką strefę startową, wokół której stały dmuchane zjeżdżalnie, namioty z ławami i stołami, a także punkty gastronomiczne. Wyznaczono też spory parking, dzięki czemu, każdy przyjezdny miał dla siebie miejsce.
Starty odbywały się tym razem bezpośrednio z samego boiska, co uatrakcyjniło tę imprezę dla kibiców, ale także usprawniło ustawianie się na linii startowej i rozmieszczenie poszczególnych kategorii wiekowych. Ponadto ustawiono tam aż cztery bramy, które były widoczne już z daleka.

Trasa została zmieniona i tym razem prowadziła ponownie po malowniczych leśnych terenach, wyprowadzono ją jednak dalej na północ w stronę Rumi. Szlak miał kształt przypominający klucz, co znaczy, że po wyjściu z boiska kierowano się na długą, stosunkowo prostą i płaską drogę, aż dotarło się do małej pętli, którą zawodnicy idący na 5 km pokonywali raz, a zawodnicy idący na dłuższym dystansie (ostatecznie ok. 9 km) trzy razy. Na pętelce okazywało się, że teren nie jest już płaski i znajduje się tam porządne wzniesienie, które dało w kość każdemu, kto miał okazję wspiąć się na nie. Było to widać zwłaszcza na mecie, gdzie uczestnicy wymęczeni, ale zadowoleni z siebie wchodzili i z uśmiechem na ustach otrzymywali medale.

Najszybsi na dystansie profesjonalnym:

  1. Olgierd Depka-Prądzyński – 52:02
  2. Piotr Rogalski – 54:09
  3. Karol Waruszewski – 55:01
  1. Elżbieta Kucharska – 1:00:39
  2. Urszula Czajka – 1:01:29
  3. Anna Olech – 1:02:00

Najszybsi na 5 km:
  1. Rafał Toporek – 32:12
  2. Leonard Naczk – 32:31
  3. Łukasz Bartosiewicz – 33:17
  1. Małgorzata Kowza-Dzwonkowska – 36:0
  2. Malwina Łuczkowska – 36:45
  3. Karolina Błaszczyk – 37:09

Szczególne gratulacje należą się kilku zawodnikom, którzy przyjechali do Łężyc bezpośrednio po starcie w Koszalinie na Pucharze Pomorza (tam ruszano rano, w Łężycach o 16:00) i dwukrotnie w ciągu jednego dnia pokonali swoje dystanse. Winszujemy wytrwałości :)

Pogoda też była lepsza niż w ubiegłym roku, słońce nie prażyło tak intensywnie, a niebo zakryte było chmurami, które co rusz rozwiewały się, by po chwili powrócić. W pewnym momencie zaczął padać deszcz, ale szczęśliwie nastąpiło to zaraz po dekoracji, a wszyscy zdążyli schować się pod duży namiot, gdzie rozlosowano liczne nagrody rzeczowe. Po losowaniu deszcz się skończył.